Ach.
Dostaliśmy w prezencie od Mamy Chrzestnej Kwiata. Jakoś parę dni przed tymi deszczowymi nawałnicami. Składanie i kolorowanie mocno Kwiata zaangażowało, ja z kolei zachwycałam się ilustracjami, które skrywał domek.
Wszystko tam jest cudowne. Od miarek po kolorowanki xxl. Kolorowaliśmy pastelami olejnymi, bo totalnie tego dnia nie miałam ochoty na sprzątanie po farbach. Pomimo żywych kolorów, niestety ciężko się kolorowało. Domek przesuwał się pod naciskiem pasteli, dlatego konieć końców położyliśmy go i leżał taki, o.
firma: Monumi
