Home
filc
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Walała się ta walizka po podłodze. Nie jest za duża. Jedno auto się do niej zmieści. Trochę jedzenia (bo ma certyfikat dopuszczenia do kontaktu z żywnością, ju noł), taka trochę umęczona była. Leżała, leżała. Stwierdziłam, a dobrze. Coś trzeba z nią zrobić. Reanimować. Odpicować. Stuningować. Kupiłam filc, wycięłam, przykleiłam klejem na gorąco. Jak przykleiłam, tak już nie odkleję, więc się dobrze zastanówcie, którą metalową puszkę, albo walizkę chcecie poświęcić. Zwierzęta są kolekcją kinder niespodzianek, które udało Nam się dorwać. Fajna seria była zwierząt, więc mamy wszystkie, hah!
Walizka jest zamykana, więc automatycznie nasz mikroświat staje się mobilny i zabieramy go w Nasze podróże te małe i te duże ;)
Planuję jeszcze zrobić jakieś mikroświaty w puszce z klejem polimerowym i rybami.
Odrywanie, przykładanie, odrywanie, przykładanie, odrywanie... i ten cudowny chropowaty dźwięk.
Znalazłam raz w hipermarkecie (jeszcze jak w ciąży byłam, tej pierwszej) takie filcowe kolorowe rzepy. To są ogólnie rzeczy do spinania kabli, ale wiedziałam, że jak są kolorowe i filcowe, no i z rzepami, to się coś z tego potem zrobi. Zabawę, zabawkę. I przyszedł taki moment.
Przykleiłam do stolika (niezdarnie, bo estetką nigdy nie byłam) kawałek filcu i na start przyczepiłam filcowe rzepy. Nie musiałam tłumaczyć, instruować (i tak by nie skumał?) - Młody sam wpadł na to, żeby wszystkie, za jednym zamachem zerwać. Z przyczepieniem było trudniej, wiadomo, ale się jeszcze człek nauczy.
Dobra, no. Wzięło mnie na szycie. Co ja zrobię. Nie cierpię szyć. Serio. Wkurzam się jak mi się zapląta igła z nitką, albo jak zacznie pruć się szew, albo jak wzór wycięty jest krzywy. Klnę w głowie tak, że aż wstyd. Wtedy to olewam i szyję dalej. I wychodzą jakieś krzywulce. Ale testowałam. na Kwiecie i się do nich śmieje jak głupi. Więc chyba polubił.
Uszyte ze starych dresów, co to kiedyś w nie wchodziłam. Do środka, co by grzechotało, wsadziłam opakowanie po Kinder Niespodziance wraz z koralikową zawartością.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)












